Obrazoinpiracje: Pałacowy teatr
INFO
Miejsce
„Obrazoinpiracje” to cykliczne spotkania dla dzieci wraz z opiekunami inspirowane dziełami eksponowanymi w Galerii Sztuki Dawnej w Muzeum Pałac Herbsta.
– Poprzez zabawę chcemy przybliżać świat sztuki – mówi Katarzyna Kończal z Działu Edukacji MPH. – Angażujemy dzieci i ich opiekunów w twórcze działania, a jednocześnie przekazujemy wiedzę o dziełach sztuki, eksponowanych w Galerii Sztuki Dawnej.
Warsztaty mają też oswoić najmłodszych z przestrzeniami galerii. – Pokazujemy, że to miejsce, gdzie można poczuć się swobodnie – tłumaczy Anna Rosiak z Działu Edukacji.
W sobotę (1 marca 2014) uczestnicy warsztatów bawili się w „Pałacowy teatr”. W XIX wieku występy przyjezdnych trup teatralnych, grup amatorskich czy zawodowych zespołów aktorskich były jednym ze sposobów spędzania wolnego czasu.
Dzieci wysłuchały krótkiej informacji o teatrze: czym jest scenografia, do czego służą rekwizyty i kurtyna. Dowiedziały się też, jak wyglądało życia teatralne XIX-wiecznej Łodzi.
- Pierwsze zespoły teatralne przyjechały do Łodzi około połowy XIX wieku i początkowo nie miały stałej siedziby – mówiła Katarzyna Kończal. – Pierwsze teatry wybudowano na ul. Konstantynowskiej, dziś Legionów i na ul. Narutowicza, gdzie obecnie stoi budynek Filharmonii Łódzkiej.
Potem uczestnicy warsztatów podzielili się na grupy. Każda wylosowała obraz. Zadaniem dzieci i ich opiekunów było wykonać pacynkę przedstawiającą bohatera dzieła, a potem na niewielkiej scenie zaprezentować krótką scenkę z jego udziałem.
Z drewnianych łyżek, rękawiczek, kłębków włóczki, kolorowych tkanin, guzików, gumek-recepturek powstały kukiełki doży Michele Steno (Portret doży Michele Steno, 1. poł. XV w.), matki Henryka Rodakowskiego (Portret matki artysty, H. Rodakowski, 1853) i pań grających w krokieta (Gra w krokieta, L. Wyczółkowski, 1895).
Z obrazów zeszli też mężczyzna w peruce (Portret mężczyzny w peruce, Nicolaes Maes, 1676); Jerzy, syn Jana Matejki (Portret syna artysty na koniu, J. Matejko, 1882) i Kazimierz Bartoszewicz, jeden z fundatorów kolekcji arcydzieł malarstwa w zbiorach Muzeum Pałac Herbsta (Portret Kazimierza Bartoszewicza, W. Pruszkowski, 1876).
Potem wszystkie postaci z obrazów wystąpiły na scenie. Animujący kukiełki mogli skorzystać z dialogów przygotowanych przez organizatorów, albo wymyślić własne.
Alchemik i król z obrazu Jana Matejki (Alchemik Sędziwój i król Zygmunt III, J. Matejko, 1867) przemówili autorskim tekstem:
„- Jestem Michał, stworzyłem właśnie złota monetę. To dla ciebie królu.
- Ach, dziękuję, kupię sobie za to nowy kapelusz.
- Oki, to ja zmykam, może uda mi się więcej takich zrobić”.
Z kolei Kazimierz Bartoszewicz mówił: „Namalował mnie mój znajomy Witold Pruszkowski. Mimo że jestem ubrany w długi, gruby płaszcz, a na głowie mam cylinder, nie dalibyśmy rady wraz z panem Witoldem stać kilka godzin na mrozie i w śniegu podczas jego pracy nad tym niemałym przecież obrazem. Tak więc praca powstała w pracowni – dzięki czemu malarz nie musiał wynosić palety, farb, pędzli, sztalugi oraz płótna i wielu, wielu innych malarskich akcesoriów na dwór. Nie chciałbym, żebyście uznali mnie Państwo za chwalipiętę, ale muszę przy okazji wspomnieć, że w 1930 roku podarowałem Łodzi kilkadziesiąt obrazów i grafik”.
A pacynki dam z obrazu Wyczółkowskiego wytłumaczyły, czym się różni gra w krokieta od krykieta.
Warsztaty zakończył spacer po Galerii Sztuki Dawnej, podczas którego wszyscy mogli porównać kukiełki z pierwowzorami z obrazów.